Każdego roku imigranci przekraczają międzynarodowe granice w poszukiwaniu lepszego życia, decydując się na relokację z niezliczonych powodów, ale ze wspólną potrzebą: adaptacji i poruszania się po nowym terenie. Jednak w przypadku uchodźców proces ten jest wymuszony przez konflikty, przemoc, prześladowania lub zmiany klimatyczne, które nie pozostawiają możliwości pokojowego pozostania w domu, co czyni proces integracji znacznie trudniejszym i dezorientującym. A dla osób oczekujących na zatwierdzenie azylu, zawieszonych między niebezpieczeństwem w kraju a niepewną przyszłością za granicą, proces ten może być jak życie w zawieszeniu.


Według Międzynarodowej Organizacji ds. Imigracji ONZ (IOM) w 2024 r. 304 miliony ludzi na całym świecie było międzynarodowymi imigrantami, czyli 1 na 26 osób. Uchodźców (UNHCR), na całym świecie było 42,5 miliona uchodźców, a szacuje się, że milion osób rocznie ubiega się o azyl, co może trwać od miesięcy do lat.

Credits: Dostarczone zdjęcie; Autor: Miles Bullock ; Plakat filmu Bena

Sharrocka

"LIMBO

"

z 2020 r.

Ten liminalny stan osób ubiegających się o azyl jest głównym tematem wielokrotnie nagradzanego filmu Bena Sharrocka "Limbo", przedstawiającego widzom fikcyjną, ale opartą na faktach sytuację Omara, młodego Syryjczyka ubiegającego się o azyl z Damaszku, tymczasowo osiedlonego na odległej wyspie w Szkocji. [Obejrzyj zwiastun] Film, nominowany do nagrody na festiwalu w Cannes w 2020 roku, był głównym punktem tegorocznego 10. dorocznego Globalnego Festiwalu Filmów Migracyjnych, który odbył się w lizbońskim Cinema São Jorge i został zorganizowany przez Regionalne Centrum Informacyjne ONZ, IOM i Międzynarodowe Centrum Dialogu KAICIID.


Pokazowi filmu towarzyszyła dyskusja panelowa "Między granicami a przekonaniami: Migracje, mit i dialog", który zapewnił przestrzeń do dyskusji, w której uczestnicy mogli zaangażować się w temat dzięki wkładowi panelistów z doświadczeniem życiowym i wiedzą specjalistyczną oraz zająć się błędnymi przekonaniami dotyczącymi imigracji, a także wyzwaniami, przed którymi stoją uchodźcy przybywający do Portugalii po raz pierwszy.

Autor: Miles Bullock; Vasco Malta, szef misji w portugalskim biurze Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji przemawia do publiczności podczas otwarcia 10. dorocznego Globalnego Festiwalu Filmów Migracyjnych.

Doświadczenia z życia, za liczbami

"Przez pierwszy rok ja i moja rodzina byliśmy całkowicie zagubieni" - powiedział Hamed Hamdard, obywatel Afganistanu, który wraz z rodziną przeniósł się do Portugalii po burzliwym powrocie reżimu talibów w 2021 roku. "Dostęp do usług zabezpieczenia społecznego lub dostęp do publicznej służby zdrowia, dostęp do finansów, posiadanie konta bankowego. Wszystkie te rzeczy były dla nas dosłownie koszmarem". Prawie pięć lat później były wiceminister finansów i administracji w afgańskim Ministerstwie Gospodarki mówi, że czuje się zintegrowany i teraz nazywa Portugalię swoim krajem. Podobnie jak w przypadku wielu uchodźców, znalezienie pracy i nauka mówienia w zupełnie nowym języku były dla niego dwoma największymi wyzwaniami związanymi z integracją, ale także dwoma największymi osiągnięciami

. Historia Hameda jest tylko jedną z około 68,6 tysiąca uchodźców przebywających w Portugalii według danych IOM z 2024 roku. Podobnie jak Omar w Limbo, pokonywał przeszkody kulturowe, odczuwał niepokój związany z obserwowaniem wojny ogarniającej jego ojczyznę, a jednocześnie stawiał czoła wyzwaniu budowania nowego życia tysiące mil od kraju pochodzenia. Choć fikcyjny, Limbo Sharrocka rzuca światło na emocjonalne i logistyczne przeszkody, z jakimi borykają się osoby ubiegające się o azyl, takie jak Hamed, aby przywrócić swoje życie do normalności, co jest doświadczeniem często niewidocznym za krajowymi statystykami.

"Tego typu debaty i tego typu filmy powinny odbywać się częściej, abyśmy mogli rozpowszechniać rzeczywistość, która jest za zamkniętymi drzwiami" - mówi Harmdard.

Autor: Miles Bullock; Hamed Hamdard przemawia wraz z moderatorką Marią Costello Branco podczas konferencji "Between Borders and Beliefs: Migracje, mit i dialog".

Portugalia, kraj przyjmujący imigrantów

W Portugalii imigracja jest nie tylko kwestią dobrobytu, ale także przetrwania. W 2024 r. 10,7 mln mieszkańców Portugalii będzie stanowić około 11% międzynarodowych migrantów, czyli o 2% mniej niż średnia europejska, a podobnie jak w innych krajach Europy Południowej, niski wskaźnik urodzeń i starzenie się społeczeństwa wywierają presję na gospodarkę.


"Jesteśmy jednym z najstarszych krajów na świecie pod względem liczby ludności i wieku. Po Japonii, Włoszech i Czarnogórze jesteśmy czwartym najstarszym krajem pod względem liczby ludności" - mówi Vasco Malta, szef misji IOM w Portugalii. "Po drugie, nasz wskaźnik urodzeń w Portugalii jest porównywany do krajów, które technicznie są w stanie wojny". Aby zrównoważyć tę podwójną presję, portugalska gospodarka, w szczególności sektory rolnictwa i turystyki, są wspierane przez imigrantów. "Faktem jest, że potrzebujemy imigrantów, a ich wkład w nasz kraj jest niezaprzeczalny" - dodał Malta.

Autor: Miles Bullock; Szejk David Munir, imam w Centralnym Meczecie w Lizbonie, rozmawia z mediami podczas 10. dorocznego Globalnego Festiwalu Filmów Migracyjnych.

Podczas gdy Portugalia głęboko zintegrowała imigrantów z całego świata, zwłaszcza z byłych terytoriów kolonialnych, zmieniające się wzorce migracyjne mogą demograficznie obciążać społeczności, które nie są zaznajomione z nowymi populacjami migrantów, tworząc luki kulturowe, które mogą prowadzić do potencjalnych postaw ksenofobicznych. "Kiedy nie zna się drugiej osoby, bardzo łatwo jest znaleźć winnego za wszystko, co nie idzie dobrze. A czasami migranci są po prostu winni" - mówi Malta.


Transformacja cyfrowa i walka z dezinformacją

W erze cyfrowej takie luki kulturowe tworzą pustkę zrozumienia, która może stać się podstawą ksenofobii i nastrojów antyimigranckich, a także szybko stać się siedliskiem dezinformacji, tj. fałszywych lub niedokładnych, szybko rozpowszechnianych informacji. Z czasem dezinformacja może osłabić pozytywną opinię publiczną wobec imigrantów, a w skrajnych przypadkach doprowadzić do eskalacji mowy nienawiści i przestępstw.


"Migranci i uchodźcy nie są typem ludzi, których widzimy w mediach społecznościowych" - mówi Hamdard. Czy to w mediach społecznościowych, czy w wiadomościach głównego nurtu, niedoinformowane narracje esencjalizują imigranta, tworząc jeden obraz "innego", któremu brakuje człowieczeństwa, osobistych szczegółów i po prostu "ludzkiej historii". Szczególnie w tym cyfrowym środowisku - gdzie panuje niepewność i kulturowa nieznajomość - filmy takie jak Limbo mogą mieć potężny wpływ, wykorzystując media, aby zapewnić okno na doświadczenia, z którymi borykają się miliony uchodźców i imigrantów

. "Jeśli zaczniemy prowadzić tego typu debaty i tego typu filmy, zajmiemy się dezinformacją. Staramy się usunąć luki, które powstają między miejscową ludnością a migrantami i uchodźcami" - kontynuował Hamdard. "Ponieważ w ostatecznym rozrachunku jesteśmy liśćmi tego samego drzewa.

"

Autor: Miles Bullock; Uczestnicy festiwalu oglądają "Limbo" Bena Sharrocka w Cinema São Jorge.

Autor: Miles Bullock; Uczestnicy festiwalu gromadzą się przed kinem São Jorge na 10. dorocznym Globalnym Festiwalu Filmów Migracyjnych w Lizbonie.

Dezinformacja nie tylko zagraża pozytywnemu postrzeganiu imigrantów, ale może również stwarzać poważne przeszkody w dostępie do zasobów, poruszaniu się po biurokracji i udanej integracji ze społeczeństwem.


"Obecnie wyzwaniem dla administracji publicznej jest dezinformacja, która istnieje w społeczeństwie" - powiedziała panelistka Vera Egreja Barracho, członek zarządu Portugalskiej Agencji Integracji, Migracji i Azylu (AIMA). Cała ta dezinformacja jest główną przeszkodą dla administracji publicznej, ponieważ wywołuje obawy u ludzi ... wywiera nadmierną presję na usługi, którymi należy się zająć, i odwraca uwagę od rzeczywistego rozwiązania problemów".


Od momentu uruchomienia, AIMA walczyła o skrócenie czasu oczekiwania dla wnioskodawców i wykorzystanie technologii do skutecznego informowania ludzi. Barracho przyznał, że transformacja, "w szczególności transformacja administracji publicznej, oznacza obecnie i w coraz większym stopniu dostosowanie ręcznych, analogowych modeli do modeli cyfrowych". Takie potrzeby skłaniają AIMA do digitalizacji przepływów pracy i usług, tworzenia przyjaznych dla użytkownika aplikacji mobilnych i lepszego zarządzania danymi - co jest trudną, ale niezbędną transformacją w dzisiejszym złożonym środowisku migracyjnym.


Siła narracji w humanizowaniu podróży migrantów

Dla uczestników pokaz ten był potężnym przypomnieniem, wezwaniem do działania, aby społeczeństwo zwróciło uwagę na rzadko opowiadane historie osób ubiegających się o azyl. Wszyscy musimy usłyszeć, co się dzieje, nie tylko w Portugalii, to coś globalnego, antyimigracyjnego, antyróżnicowego" - powiedziała Ghalia Maria Taki, tłumaczka i specjalistka ds. mediacji kulturowej, która wyemigrowała z Damaszku do Lizbony w 2014 roku. Według niej "tego rodzaju filmy dają głos tym, którzy go nie mają.

"

Autor: Miles Bullock; Ghalia Maria Taki rozmawia z panelistami podczas 10. dorocznego Globalnego Festiwalu Filmów Migracyjnych.


Autor: Miles Bullock; Szejk David Munir, imam w Centralnym Meczecie w Lizbonie rozmawia z publicznością podczas konferencji "Między granicami a przekonaniami: Migracje, mit i dialog".

Niewiele

kwestii jest dziś bardziej polaryzujących niż imigracja. W naszym zglobalizowanym świecie imigracja szybko staje się kwestią naładowaną politycznie, która wystawia na próbę naszą determinację do utrzymania zdrowego systemu międzynarodowego, nasze wyobrażenia o wielokulturowej tożsamości narodowej i nasz zbiorowy moralny imperatyw pomocy potrzebującym. W obliczu ogromnej złożoności i napięcia, film może pokazać ludzkie historie kryjące się za statystykami, inspirującą odporność uchodźców, o której tak często się nie mówi, a także stworzyć krytyczne możliwości dialogu międzykulturowego i międzyreligijnego - i ostatecznie przypomnieć nam o naszym wspólnym człowieczeństwie.


"Imigranci to ludzie tacy jak my... Wszyscy jesteśmy ludźmi i jesteśmy ludźmi. Chodzi więc o to, by postrzegać drugą osobę jako człowieka. Może nie mówić tym samym językiem, może nie mieć tej samej kultury, ale jest człowiekiem" - powiedział szejk David Munir, imam w Centralnym Meczecie w Lizbonie. "Spróbujmy pomóc tak bardzo, jak to możliwe. A Portugalczycy, my Portugalczycy, jesteśmy gościnni, my Portugalczycy jesteśmy pokorni.

"

Autor: Miles Bullock; Widzowie w kinie São Jorge podczas projekcji filmu "Limbo" Bena Sharrocka.