Lider Chegi i były kandydat na prezydenta przytoczył kilka powodów w swoim odwołaniu od grudniowej decyzji, w tym "prawo do wolności wypowiedzi politycznej". Mimo to skład sędziowski Sądu Apelacyjnego uznał, że korzystanie z tego prawa "musi być zharmonizowane z innymi prawami i interesami o wyższej lub równej godności", takimi jak "godność osoby ludzkiej", która została naruszona.
Pierwotne powództwo zostało wniesione przez sześciu powodów, którzy złożyli skargę cywilną, ponieważ czuli się osobiście dotknięci plakatami przeciwko społeczności romskiej, a decyzja apelacyjna zapadła dzień po tym, jak Ministério Público ogłosiło oddalenie skarg z wnioskiem o wszczęcie postępowania karnego przeciwko plakatom.







