Podczas gdy przestrzeń medialna jest zdominowana przez opinie, spostrzeżenia i, często, programy, istnieją wiarygodne źródła, które pokazują kraj bardziej zrównoważony, bardziej odporny i, w wielu przypadkach, bardziej przygotowany niż chce się to wydawać.

Jednym z takich przykładów jest niedawna wystawa statystyczna Banku Portugalii. Nie jest to wiadomość wirusowa, nie wywołuje kontrowersji i nie stanowi pożywki dla debat telewizyjnych. Ale robi coś znacznie ważniejszego: pokazuje, za pomocą danych, rzeczywistą ewolucję portugalskiej gospodarki. A ewolucja ta, pomimo wyzwań, jest bardziej pozytywna niż pozwala na to ciągły szum.

Patrząc na wskaźniki strukturalne, jasne jest, że Portugalia konsoliduje ścieżkę większej stabilności. Gospodarka pokazała swoją zdolność do adaptacji, eksport zyskał na znaczeniu, sektor biznesowy stał się bardziej międzynarodowy, a krajowi udało się w ostatnich latach poprawić wskaźniki, które przez dziesięciolecia były ewidentnymi słabościami.

Nie oznacza to jednak, że wszystko zostało rozwiązane. Nie jest. Ale oznacza to, że nastąpił postęp. Postęp ten jest często ignorowany na rzecz łatwiejszej, bardziej emocjonalnej i negatywnej narracji. Narracji, która, choć może przyciągać uwagę, jest głęboko szkodliwa dla wewnętrznego i zewnętrznego zaufania do kraju.

Ponieważ zaufanie jest wszystkim. Dla inwestorów, dla firm, dla talentów. A zaufanie buduje się za pomocą danych, spójności i przewidywalności. Nie na szumie.

Ekspozycja Banco de Portugal ma jeszcze jedną istotną zaletę: pomaga kontekstualizować kraj na scenie europejskiej i globalnej. Pokazuje, że pomimo znanych ograniczeń, Portugalia nie stoi w miejscu. Ona ewoluuje. A w niektórych obszarach zbliża się nawet do bardziej solidnych i zrównoważonych standardów.

Tego typu informacje powinny być bardziej widoczne. Powinny być częścią debaty publicznej. Ponieważ społeczeństwo poinformowane o danych podejmuje lepsze decyzje. A kraj, który zna siebie lepiej, ma większą zdolność do strategicznego pozycjonowania się.

Problem polega na tym, że często nie chcemy patrzeć na dane. Wolimy szybkie komentarze, łatwą krytykę i przekonanie, że zagranica jest zawsze lepsza. Jest to nawyk kulturowy, który ogranicza nas bardziej niż jakiekolwiek ograniczenia ekonomiczne.

Rzeczywistość jest jednak inna. Portugalia ma dziś lepsze fundamenty niż 10 czy 20 lat temu. Ma większą zdolność do przyciągania inwestycji, większą integrację międzynarodową i więcej sektorów do tworzenia wartości. I nie dzieje się tak przez przypadek. Dzieje się tak, ponieważ nastąpiła ewolucja.

Zasadniczo inicjatywy takie jak ta wystawa Banku Portugalii są czymś więcej niż ćwiczeniem statystycznym. Są one zaproszeniem do refleksji. Zaproszeniem do spojrzenia na kraj z większą racjonalnością i mniejszymi uprzedzeniami.

Ponieważ tak długo, jak będziemy ignorować to, co się poprawia, będziemy mieli trudności z przyspieszeniem tego, co pozostaje do zrobienia.

Być może pierwszym krokiem jest zastąpienie szumu danymi.