Edycja z 2026 roku, rozgrywana w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku, była pokazem ogromnej skali. Mistrzostwa Świata FIFA 2030 przywracają natomiast piłkę nożną na skromniejszy półwysep, który dał współczesnej piłce nożnej jedne z jej najwspanialszych aren – dając Europie rzadką szansę na zorganizowanie imprezy, która przez dwie dekady przemierzała świat w poszukiwaniu nowych widzów.

Minie 48 lat od ostatniego gospodarstwa Hiszpanii w 1982 roku, a kraj ten powraca jako mistrz po raz zaledwie drugi w swojej historii. Dla Portugalii będzie to debiut – jak ujął to Cristiano Ronaldo, „spełnienie marzeń”.

Zgodnie z przepisami FIFA żaden kontynent, który był gospodarzem turnieju, nie może ubiegać się o organizację w kolejnych dwóch cyklach, więc Europa nie będzie miała kolejnej szansy najwcześniej przed 2042 rokiem. Nie ma więc miejsca na potknięcia – zwłaszcza że w 2030 roku przypada 100. rocznica turnieju, a mecze otwarcia odbędą się w Urugwaju, Argentynie i Paragwaju.

Turniej ten pokaże, że kraje o ugruntowanej pozycji piłkarskiej mogą zaoferować coś, czego nowi gospodarze nie są w stanie zapewnić: infrastrukturę, która praktycznie nie wymaga budowy, oraz stadiony przesiąknięte historią.

W przypadku Hiszpanii kwoty są znaczne. Według firmy DLA Piper Hiszpania spodziewa się wydać około 1,43 mld euro na koszty związane z organizacją, ale przewiduje uzyskanie ponad 5 mld euro korzyści gospodarczych i stworzenie ponad 82 000 miejsc pracy, przy czym zgłoszono 11 stadionów.

Źródło: Zdjęcie udostępnione; Autor: Portugal Pathways; Portugalia ma gościć następne mistrzostwa świata wraz z Hiszpanią i Marokiem

Dane dotyczące Portugalii są mniejsze w wartościach bezwzględnych, ale imponujące w stosunku do jej gospodarki. Badanie przeprowadzone przez PwC na zlecenie Portugalskiej Federacji Piłki Nożnej przewiduje wpływ na PKB w wysokości 700–900 mln euro, wpływy z podatków w wysokości 312–394 mln euro, utworzenie 18 000–23 000 miejsc pracy oraz wzrost bezpośrednich inwestycji zagranicznych o 104–313 mln euro.

Premier Luís Montenegro powiedział: „We wszystkich trzech krajach każde zainwestowane euro przynosi zasadniczo zwrot w wysokości 1,8 euro. W przypadku Portugalii, zgodnie z badaniem, każde zainwestowane euro przyniesie zwrot w wysokości 8,5 euro. „W związku z tym wpływ na Portugalię jest znacznie większy niż w przypadku naszych pozostałych partnerów współorganizujących”.

Portugalska legenda Figo dodał: „Portugalia, Hiszpania i Maroko to kraje, w których piłka nożna jest sercem narodu. W Portugalii organizacja Mistrzostw Świata FIFA 2030 zjednoczy naród jak nigdy dotąd”.

Oczekuje się, że koszty poniesione przez Portugalię będą umiarkowane, ponieważ stadiony Estádio da Luz, Estádio José Alvalade i Estádio do Dragão zostały zbudowane na potrzeby Euro 2004 i wymagają jedynie modernizacji.

Paul Stannard, prezes Portugal Pathways, spodziewa się, że wpływ ten będzie znaczący: „To okazja, by zaprezentować się przed globalną publicznością liczącą setki milionów ludzi – z których wielu nigdy nie rozważało Portugalii jako miejsca do inwestowania, przeniesienia się lub prowadzenia działalności gospodarczej. Tego rodzaju rozpoznawalność po prostu nie da się kupić za pomocą konwencjonalnego marketingu... organizacja mistrzostw świata przynosi w ciągu sześciu tygodni efekty, które w innym przypadku mogłyby wymagać dziesięciu lat misji handlowych”.

Źródło: zdjęcie udostępnione; Autor: Portugal Pathways; Trzy największe portugalskie stadiony będą gospodarzami meczów podczas Mistrzostw Świata w 2030 roku

Portugalia ma nawet nadzieję na stworzenie pierwszego na świecie parku rozrywki poświęconego piłce nożnej: „Viva Mundo” – finansowanego ze środków prywatnych projektu o wartości 450 mln euro w Santarém, który ma przyjąć gości zaledwie kilka tygodni przed rozpoczęciem turnieju.

Maroko, trzeci gospodarz, przeznacza ponad 23 mld dolarów na transport, turystykę i infrastrukturę stadionową, a prognozowane bezpośrednie korzyści gospodarcze wynoszą 1,2 mld dolarów i do 250 000 miejsc pracy, co odzwierciedla ambicję tego kraju, by stać się prawdziwym pomostem między Afryką a Europą.

Książki historyczne zawierają jednak ostrzeżenie: Mistrzostwa Świata w Brazylii w 2014 roku wygenerowały szacunkowo 13 miliardów dolarów obrotów, ale przez kolejne lata stadiony pozostawały niewykorzystane. W przypadku Hiszpanii i Portugalii, z których żadna nie buduje nowych obiektów, kalkulacja wygląda korzystniej – sześciotygodniowe wykorzystanie aktywów, które już posiadają.

Jedyna rzecz, której zabraknie Portugalii w 2030 roku? Cristiano Ronaldo. W wieku 45 lat oświadczył, że ostatni występ na rodzimej ziemi to dla niego o krok za daleko. Ale uwierzymy w to, gdy to zobaczymy.