Żadna pora roku nie jest trudniejsza dla skóry niż grudzień.

Pomiędzy późnymi nocami, centralnym ogrzewaniem, zimnym wiatrem, prosecco, podróżami i ogólnym chaosem "jeszcze jednego szybkiego drinka", Twoja cera może zacząć wyglądać na matową, szarą i dziwnie opuchniętą - szczególnie wtedy, gdy chcesz, aby wyglądała jak najlepiej.

Ale ukrycie oznak świątecznego zmęczenia nie polega na nakładaniu makijażu. Chodzi o przywrócenie nawilżenia, skorygowanie ciemności i stosowanie tekstur, które ożywiają zimową skórę, a nie ją duszą.

Tak więc znana wizażystka Ariane Young - która tydzień po tygodniu maluje twarze gwiazd Strictly Come Dancing - i wizażystka Emily Wood przedstawiają techniki, które naprawdę działają.

Jak przygotować się przed makijażem

Większość zmęczenia objawia się, zanim jeszcze sięgniesz po makijaż: napięcie, nierówna tekstura i rodzaj szarości, której żaden podkład nie jest w stanie naprawić.

Dla Young rozwiązaniem jest zawsze rozpoczęcie od powierzchni.

"Najszybszym sposobem na ożywienie zmęczonej, pozbawionej blasku skóry jest dwuetapowe przygotowanie - delikatne złuszczanie, a następnie głębokie nawilżenie" - wyjaśnia.

Łagodny tonik glikolowy "usuwa martwe komórki naskórka i nadmiar sebum - rzeczy, do których przylega makijaż".

Po wygładzeniu płótna "nawilżający krem nawilżający natychmiast wypełnia cerę, tworząc idealną bazę do płynnego nakładania makijażu".

Wood ma podobne podejście, zwłaszcza do klientów, którzy spędzili późne noce.

"Najszybszym sposobem na ożywienie zmęczonej skóry jest połączenie głębokiego nawilżenia i wygładzenia powierzchni" - mówi. Jej instynktem jest zawsze zacząć od czegoś, co "nadaje skórze pulchne, świeże wykończenie w ciągu kilku minut", a następnie rozjaśniające płatki pod oczy, aby "usunąć opuchliznę i przywrócić odświeżony wygląd, zanim jeszcze dotknę korektora".

Ożywienie skóry pod oczami

Nawet najlepszy podkład nie ukryje zmęczenia, jeśli skóra pod oczami jest szara, sucha lub nadmiernie skorygowana.

Young podkreśla, że "nawilżenie jest najważniejsze" i ostrzega, że "wszystko, co suche lub zbyt matowe, osadzi się bezpośrednio w drobnych zmarszczkach".

Jej metoda jest precyzyjna i prosta: "Zawsze sięgam po korektor o promiennym wykończeniu i brzoskwiniowym odcieniu, aby przeciwdziałać naturalnym fioletowym cieniom pod oczami.

"Unikaj zbyt jasnych odcieni - nie rozjaśnią, a jedynie podkreślą obszar, który próbujesz ukryć".

Następnie rozciera cienie "puszystym pędzlem do cieni do powiek", aby uzyskać płynne, rozproszone wykończenie, a następnie wciska "odrobinę drobno zmielonego pudru utrwalającego, aby uzyskać efekt miękkiej ostrości i aerografu".

Wood jest równie surowa w kwestii unikania ciężkich formuł. "Ciężkie korektory w rzeczywistości sprawiają, że świąteczne zmęczenie wygląda gorzej" - mówi.

Zamiast tego używa "niewielkich ilości brzoskwiniowego korektora tylko tam, gdzie jest ciemno", a następnie lekkiego korektora "wciśniętego palcem serdecznym, aby się nie marszczył ani nie zbrylał".

Credits: PA;

Jak uzyskać blask bez tekstury

Zimą skóra rzadko jest tak gładka, jak w przypadku pudrów i błyszczących rozświetlaczy - oba te produkty natychmiast podkreślają suchość skóry.

Rozwiązaniem Young jest trzymanie się kremowego, balsamicznego końca spektrum. "Zimą zawsze kieruję klientów w stronę kremowych, odbijających światło formuł, które odżywiają i rozświetlają" - mówi.

Uwielbia konsystencje, które "wtapiają się w skórę, tworząc nawilżony, zdrowy blask bez ryzyka przesuszenia".

Wood zgadza się z tym, zauważając, że "zimą skóra może wydawać się płaska i teksturowana, więc niewłaściwe produkty rozświetlające mogą przylegać do suchych plam".

Jej sztuczka polega na zmieszaniu "odrobiny kremowego rozświetlacza z używanym produktem do cery", aby uzyskać delikatny połysk. Następnie rozpyla mgiełkę rozświetlającą, aby "przywrócić skórze świeżość, stopić ze sobą pudry i natychmiast sprawić, że skóra będzie wyglądać świeżo bez podkreślania tekstury".

Jeśli masz tylko pięć minut...

W okresie świątecznym często brakuje czasu, ale na szczęście Young ma ścisłą rutynę doskonaloną przez lata w telewizji na żywo.

Zaczyna od nawilżenia, a następnie rzeźbi kremowym bronzerem wzdłuż obwodu twarzy, aby zapewnić natychmiastowe ciepło.

Kremowy róż do policzków dodaje skórze życia, "róż do policzków służy również jako szminka", mówi, a dopiero potem nakłada korektor, aby uniknąć gromadzenia się makijażu.

Szybki żelowy liner, tusz do rzęs i żel do brwi "i jesteś za drzwiami, wyglądając na natychmiast odświeżoną".

Pięciominutowa metoda Wood jest równie uproszczona: nawilżenie, korekta w razie potrzeby, tusz do rzęs i mgiełka, aby wszystko znów wyglądało jak skóra.

Jej czteroetapowa rutyna to sekret wyglądu "jakbym spała osiem godzin i wypiła trzy litry wody" - mówi.

Małe zmiany, które robią dużą różnicę

Young wciąż powraca do tekstury.

"Moim największym sposobem na zimową skórę jest wybieranie balsamicznych, nawilżających konsystencji, które podkreślają blask, a nie nakładają się na suchość" - mówi.

Jej ulubioną sezonową sztuczką jest stosowanie różu w kremie - "czerwone odcienie naśladują naturalny zimowy rumieniec [...] to łatwy sposób na ożywienie matowej skóry".

Wood jest fanką łączenia pielęgnacji skóry z bazą w okresie zimowym. "Przywraca skórze naturalny połysk i sprawia, że wszystko wygląda zdrowiej" - mówi.

A jeśli chodzi o korektor, mniej naprawdę znaczy więcej. "Ukierunkowana korekta koloru [...] oznacza, że potrzebujesz znacznie mniej korektora, dzięki czemu skóra pod oczami pozostaje świeża i naturalna, a nie ciężka".

Ma również jedną bardzo praktyczną wskazówkę na długie noce i długie noszenie, zauważając, że "rozpylenie mgiełki utrwalającej przed i po makijażu [działa] jak kanapka nawilżająca i sprawia, że makijaż pięknie utrzymuje się przez cały dzień".