Jeśli nie chcesz, aby Twoje dzieci stały się wybredne, dlaczego nie odzwyczaić ich od stałej diety opartej na przepisach Yotama Ottolenghiego?
Tak właśnie zrobiła Claudine Boulstridge - ale niekoniecznie z zamierzenia. Francusko-brytyjska szefowa kuchni Boulstridge jest testerką przepisów Ottolenghiego od 17 lat - co oznacza, że prawie każdy przepis z jego książek kucharskich lub kolumny Guardiana przeszedł przez walijską kuchnię Boulstridge, zanim trafił do mas.
"Dorastali na potrawach Yotama" - mówi Boulstridge o trójce swoich dzieci, obecnie w wieku 10, 12 i 15 lat. "Jedli razem z nami testowane przepisy, a nawet miksowali je, gdy byli mali i nie mogli wszystkiego przeżuć".
"Mieli więc każde warzywo" - co, jak sugeruje 45-letnia Boulstridge, "pomogło" im stać się odważnymi, niewybrednymi zjadaczami.
Ponadto, niektóre francuskie postawy wobec jedzenia przeniknęły do domu Boulstridge'a na obrzeżach Cardiff.
"Jestem w połowie Francuzką, więc dorastałam we francuskim stylu: jadłeś dokładnie to, co jedli twoi rodzice i nigdy nie dawałeś [dzieciom] czegoś innego" - wyjaśnia.
"We francuskich restauracjach nie było menu, w którym podawano różne rzeczy. To takie małe rzeczy - jeśli zaczniesz je od najmłodszych lat, mając tylko przystawkę, dzieląc się głównym daniem lub coś w tym rodzaju, wtedy się do tego przyzwyczają".
Dzieci Boulstridge uczęszczały do szkoły we Francji i odkryły, że tamtejsze obiady znacznie różnią się od tego, co jej pociechy otrzymują w Walii.
"Mają dosłownie małże w menu, ośmiornice i najbardziej niewiarygodne rzeczy, których nigdy by tu nie podali - więc mają ogromną przewagę. Ich dzieci nie będą wybredne z powodu tego, co serwuje im się w szkole.
"Tutaj, jeśli podaje się im nuggetsy z kurczaka, dziecko może wrócić do domu i powiedzieć: 'Cóż, całkiem mi to smakuje. Mogę dostać trochę nuggetsów z kurczaka?".
Pamięta, jak jej najmłodsze dziecko "błagało o więcej curry i naprawdę mocne smaki", o których ludzie mogliby nie pomyśleć, aby dać swoim dzieciom, ale jej mentalność polegała na "dawaniu im absolutnie wszystkiego".
Boulstridge poznała Ottolenghiego w prestiżowej Leiths School of Food and Wine, gdzie oboje uczyli: "17 lat później nadal wysyła mi przepisy co tydzień, więc moja rodzina ma szczęście i może jeść wszystkie jego potrawy za darmo".
Z Ottolenghim połączyła ją wspólna miłość do odważnych smaków - których Boulstridge zasmakowała w dzieciństwie, przenosząc się co trzy lata na cały świat ze względu na pracę jej ojca jako inżyniera.
Kredyty: PA;
Boulstridge mówi, że "pokochała" przepisy Ottolenghiego, wyjaśniając: "Dorastałam na Bliskim Wschodzie przez część mojego dzieciństwa, więc uwielbiałam wszystkie smaki w stylu Bliskiego Wschodu - to mi o tym przypominało. A on oczywiście uwielbia jedzenie w stylu śródziemnomorskim, które miałam w domu".
Szefowa kuchni założyła swoje konto na Instagramie @healthyfamilyfoodideas w 2016 roku jako "dziennik żywności" dla siebie, łącząc swoje pasje do gotowania i fotografii. Jej dzieci były wtedy mniejsze, a ona mówi, że służył jako sposób na "przypomnienie sobie, kiedy lubią przepis" - z naciskiem na zdrowe, łatwe przepisy, które są pełne smaku, ale nie wymagają dużo czasu ani zmywania.
Obecnie konto Boulstridge ma ponad 48 tysięcy obserwujących i pomogło jej to w napisaniu debiutanckiej książki kucharskiej zatytułowanej Family, w której nacisk położono na pożywne i proste dania.
"Mimo że jestem szefem kuchni, w przepisach prawie nie ma siekania", sugeruje Boulstridge. "To głównie jedna patelnia, ponieważ mogę zmywać tylko tyle - codziennie tonę w testowaniu przepisów. Nie chcę dodatkowego zmywania".
Istnieją również inne kwalifikacje dla przepisów Boulstridge. "Wiele z nich musiało być przenośnych, więc kiedy w Walii była ładna pogoda: o mój Boże, idziemy na plażę po szkole, więc potrzebuję obiadu, ponieważ [jej dzieci] umierają z głodu, a wracamy dopiero później. Musiałam więc być przenośna, tak samo z przekąskami.
"Wszystko, co projektowałam, było dla mnie, dla mojego stylu życia, dla trójki moich dzieci - w podróży, bo jestem głodna, ale potrzebuję czegoś pożywnego. Czuję się, jakby to była moja rodzina w książce, to wszystko, co jedliśmy przez ostatnie 15 lat, skondensowane".
A Boulstridge naprawdę przetestowała te przepisy w ciągu ostatnich kilku miesięcy, po złamaniu 13 kości w nadgarstku podczas jazdy na snowboardzie.
Kredyty: PA;
"Mój mąż ani razu nie gotował, więc robiłam wszystko lewą ręką lub wykonywałam wszystkie sztuczki, których nauczyłam się przez lata" - wspomina.
"Więc zawsze kupowałam mrożone warzywa, czy to mrożone pieczone warzywa, czy posiekaną cebulę, jeśli nie chcesz siekać cebuli. Wiele z moich dań jednogarnkowych polega na wrzuceniu wszystkich warzyw do robota kuchennego, zblendowaniu ich, a następnie ugotowaniu w jednym naczyniu - więc prawie nie było zmywania, ponieważ zmywanie jedną ręką też nie jest łatwe.
"Więc wszystko, co już robiłam, przeszło na inny poziom... Wszystkie te sztuczki się opłaciły i gotowałam każdej nocy, odkąd złamałam rękę, z roztrzaskanymi kośćmi w nadgarstku".
Ostatecznie wypadek na snowboardzie zmusił ją do bycia "jeszcze bardziej kreatywną", mówiąc: "Zmusiło mnie to do uczynienia rzeczy jeszcze łatwiejszymi... Mam przepisy, które chciałabym, aby znalazły się w mojej książce, a które robiłam przez ostatnie cztery miesiące, odkąd złamałam rękę. Może to będzie książka numer dwa".






Follow us on social media