Pożar w Vouzela, którego gaszenie – jak poinformował dowódca Krajowej Agencji ds. Sytuacji Nadzwyczajnych i Ochrony Ludności – „przebiega pomyślnie”, rozprzestrzenia się ze średnią prędkością 765 merers na godzinę, czyli 600 hektarów na godzinę.

„Powtarzam, że fakt, iż obecnie odnosimy sukcesy w tych działaniach, nie oznacza, że nie możemy ponieść porażki, biorąc pod uwagę niezwykle złożone warunki pogodowe, a mianowicie silny wiatr, którego spodziewamy się od godziny 20:00” – ostrzegł.

Pożar jest gaszony przy użyciu środków przekazanych w ramach Europejskiego Mechanizmu Ochrony Ludności, w tym 118 osób, 43 pojazdów oraz samolotu Canadair z Hiszpanii.

„Jutro [w niedzielę] będą działały dwa samoloty typu Canadair z Włoch” – powiedział, zaznaczając, że przylecą one do bazy lotniczej w Beja jeszcze dzisiaj.

Funkcjonariusz poinformował, że między północą a godz. 17:00 4 lipca odnotowano 58 pożarów, z czego 16 miało miejsce w nocy, a te trzy poważne pożary nadal trwają.

„Wciąż 38 [pożarów] znajduje się pod obserwacją, w trakcie gaszenia lub likwidacji, a do ich opanowania zaangażowanych jest 821 osób, 259 pojazdów oraz dwa środki lotnicze” – powiedział.

Mário Silvestre podkreślił również konieczność przestrzegania przez mieszkańców zaleceń władz i trzymania się z dala od obszarów objętych pożarem, wspominając, że miały już miejsce pewne incydenty, oraz zaznaczył, że używanie dronów na terenach objętych pożarem uniemożliwia działanie środków powietrznych i wymusza ich wycofanie z miejsca zdarzenia.

„Niezwykle ważne i pożądane jest, aby nie używać dronów w strefie pożaru, ponieważ powoduje to znaczne utrudnienia w operacjach lotniczych w ramach gaszenia pożarów” – ostrzegł, prosząc również mieszkańców o trzymanie się z dala od stref lądowania i tankowania środków lotniczych oraz o unikanie dróg w pobliżu pożaru.

Premier Luís Montenegro ogłosił 3 lipca, że Portugalia uruchomiła europejski mechanizm oraz umowy dwustronne z Hiszpanią i Marokiem w celu wzmocnienia sił gaśniczych.