Można śmiało powiedzieć, że kuchnia jest najbardziej obciążonym pomieszczeniem w domu i częściej niż jakakolwiek inna przestrzeń jest miejscem intensywnego ruchu.

Z biegiem lat jej rola stopniowo zmieniła się z funkcjonalnego miejsca do gotowania w centrum aktywności.

Jak ujęła to Julia Kendell, ekspertka ds. projektowania wnętrz związana z targami Homebuilding & Renovating Show od prawie 20 lat oraz założycielka firmy Kendell + Co zajmującej się kuchniami na zamówienie: „Kuchnia nie jest już tylko miejscem do gotowania.

To miejsce, w którym zbierają się rodziny, gdzie przyjaciele spotykają się przy kieliszku wina, podczas gdy ktoś inny stoi przy kuchence, gdzie odrabia się zadania domowe i snuje plany”.

„Aby zrobić to dobrze, naprawdę dobrze, trzeba włożyć w to więcej przemyśleń niż tylko wybór stylu szafek i blatu” – podkreśla Kendell.

W tym artykule projektantka znana z kilku programów telewizyjnych, takich jak „60 Minute Makeover” i „DIY SOS”, dzieli się tym, czego nauczyła się po latach projektowania kuchni…

1. Zacznij od architektury, ale pozwól, by wnętrze nadawało ton

„Jeśli budujesz dobudówkę, najważniejszą rzeczą, jaką możesz zrobić, jest dopracowanie projektu kuchni przed wykopaniem fundamentów, a nie po” – podkreśla Kendell.

„Projekt wnętrz powinien wyznaczać kierunek architektury, a nie na odwrót”.

Brzmi to oczywisto, zauważa. „Jednak tak wiele osób finalizuje plan piętra, zanim właściwie przemyśli, do czego faktycznie ma służyć kuchnia, a potem przez lata tego żałuje”.

Radzi zadać sobie pytanie: czy potrzebujesz miejsca na amerykańską lodówkę z zamrażarką? Spiżarnię typu walk-in? Szereg szafek wystarczająco długi, by faktycznie był użyteczny?

„Najpierw to ustal i niech te wymagania będą podstawą do określenia wymiarów pomieszczenia.

„Czasami przesunięcie okna o zaledwie kilka centymetrów w lewo lub w prawo stanowi różnicę między układem, który zapewnia płynność, a takim, który frustruje” – ostrzega Kendell.

W przypadku istniejących przestrzeni, jak twierdzi, warto zastanowić się, czy można „podkraść” trochę powierzchni z sąsiedniego pomieszczenia, zbędnej jadalni lub rzadko używanego pomieszczenia gospodarczego, aby stworzyć spiżarnię lub wpuścić więcej światła.

Źródło: PA;

2. Znaczenie światła

„Światło może zdecydować o sukcesie lub porażce kuchni” – uważa Kendell. „Szczególnie w przypadku rozbudowy pierwotna część pomieszczenia może stać się znacznie ciemniejsza po zakończeniu prac budowlanych, dlatego należy wszystko dokładnie zaplanować”.

Radzi, aby kluczowe obszary aktywności, takie jak miejsce przygotowywania posiłków i stół jadalny, umieścić w najbardziej nasłonecznionej części pomieszczenia. A miejsce do przechowywania przesunąć do ciemniejszych stref, gdzie naturalne światło ma mniejsze znaczenie.

„Jeśli masz duże drzwi przesuwne lub harmonijkowe i wolisz nie zasłaniać ich zasłonami ani roletami, istnieje genialna sztuczka pozwalająca uniknąć tego ponurego efektu »czarnego lustra« po zmroku… oświetl ogród.

„Oświetlenie rabat kwiatowych, drzewa lub ścieżki za szybą natychmiast kieruje wzrok na zewnątrz i zmienia okno z ciemnej pustki w element dekoracyjny, nawet o północy”.

3. Zapomnij o trójkącie roboczym

„Trójkąt roboczy” – zasada, zgodnie z którą zlew, płyta grzewcza i lodówka powinny tworzyć zgrabny trójkąt – od ponad wieku wyznacza kierunek projektowania kuchni, sugeruje 58-letni projektant.

„Jednak współczesne kuchnie są większe, mają bardziej otwarty układ, a my korzystamy z nich teraz zupełnie inaczej. Zamiast tego projektuję wokół odrębnych stref czynności, z których każda ma swój własny mini-trójkąt powiązanych elementów.

„Na przykład strefa przygotowywania posiłków powinna mieć zlew, kosz na śmieci, czystą powierzchnię roboczą oraz łatwy dostęp do noży i desek do krojenia – a wszystko to w zasięgu ręki”.

Kontynuuje: „Kącik śniadaniowy z drzwiami harmonijkowymi lub chowanymi może pomieścić ekspres do kawy, kompaktową lodówkę i wszystko, co potrzebne do porannej rutyny, dzięki czemu czynności te przebiegają całkowicie niezależnie od osoby przygotowującej lunch”.

Jak podkreśla Kendell, celem jest zapobieganie sytuacji, w której członkowie rodziny krążą wokół tej samej niewielkiej przestrzeni, powodując zatory i ogólny chaos.

„Tę teorię należy stosować w przypadku każdego codziennego »obowiązku«”.

Źródło: PA;

4. Zoptymalizuj przestrzeń do przechowywania

Głębokie szuflady pod blatem zmienią Twoje życie…

„Po osiągnięciu pewnego wieku – szczerze mówiąc, w każdym wieku – klękanie na czworakach, by wyciągnąć coś z tyłu szafki dolnej, szybko traci swój urok” – żartuje.

„Szuflady zapewniają pełną widoczność i swobodny dostęp za każdym razem”.

Rzeczywiście, radzi, by wszędzie, gdzie to możliwe, zastąpić szafki wiszące wysoką szafką spiżarnianą lub spiżarnią. „Wszystko znajduje się na wysokości wzroku, nic się nie gubi, nic nie traci ważności w tylnej części”.

„Otwarte półki to kolejna opcja, z której regularnie korzystam, ponieważ sprawiają, że pomieszczenie wydaje się przestronne i otwarte w sposób, w jaki nigdy nie mogą tego zapewnić rzędy szafek górnych” – wyjaśnia Kendell.

„Mój ulubiony detal? Szeroka, płytka szuflada na przyprawy z ukośnymi półkami, dzięki czemu butelki leżą na boku, a etykiety są skierowane do góry. Wszystko, co masz, widać na pierwszy rzut oka.

„Proste, ale naprawdę zmieniające oblicze pomieszczenia”.

5. Wydawaj mądrze

Zainwestuj w rzeczy, których dotykasz każdego dnia – sugeruje. Na przykład w dobre uchwyty i wysokiej jakości baterię.

„Korzystasz z nich dziesiątki razy dziennie, a te tanie doprowadzą cię do szału w ciągu roku. Jeśli budżet jest ograniczony, przedkładaj blat nad drogie szafki; piękny blat z kamienia lub litego drewna podnosi walory całego pomieszczenia.

„I opróż się przed pokusą kupowania urządzeń z mnóstwem funkcji, których nigdy nie wykorzystasz, albo gadżetów podążających za trendami, które w mgnieniu oka staną się przestarzałe” – dodaje.

6. Wyspa kuchenna

„Każdy chce mieć wyspę i szczerze mówiąc, rozumiem dlaczego… sprzyja ona spotkaniom towarzyskim, jest praktyczna i stanowi centralny punkt całego pomieszczenia”.

„Mam jednak kilka uwag. Zdecydowanie odradzam umieszczanie zlewu na wyspie.

„To nieuchronnie najbardziej nieuporządkowana część kuchni – brudne naczynia, rozpryski, bałagan związany ze zmywaniem – a nie tego przecież chcesz jako centralnego elementu pomieszczenia” – ostrzega Kendell.

Jeśli chodzi o miejsca do siedzenia, radzi unikać pojedynczego rzędu stołków wzdłuż jednej strony. „Wygląda to jak lada w kawiarni. Zamiast tego zaprojektuj miejsca do siedzenia w rogu”.

Kąt 90 stopni tworzy znacznie bardziej naturalną aranżację sprzyjającą rozmowie – radzi. A w mniejszych przestrzeniach warto rozważyć wyspę na nogach zamiast solidnej podstawy cokołowej. „Widok podłogi pod nią sprawia, że pomieszczenie wydaje się otwarte i jasne”.

Podkreśla, że naprawdę świetna kuchnia nie powstaje przypadkowo. „Powstaje, gdy na początku procesu zwolnisz tempo, zadasz właściwe pytania i zaprojektujesz ją z myślą o prawdziwym życiu”.

„Jeśli ta część zostanie wykonana prawidłowo, wszystko inne pięknie ułoży się na swoim miejscu” – mówi z przekonaniem Kendell.