To fizyczne i psychiczne wyzwanie, do którego się przygotowywałem, ale to także spacer z celem: podniesienie świadomości na temat często zapomnianych psów i kotów z Canil de Portimão.

Credits: Dostarczone zdjęcie;

Jako członek organizacji charytatywnej Friends of Canil de Portimão, widziałem na własne oczy miłość i odporność tych zwierząt, nawet po trudnych początkach. Organizacja charytatywna jest w całości prowadzona przez wolontariuszy. Podczas gdy nasz zespół jest bardzo zaangażowany, polegamy na wsparciu społeczności, aby kontynuować działalność. Zwierzęta pod naszą opieką potrzebują nie tylko jedzenia i schronienia - potrzebują domów, cierpliwości i współczucia.


Podczas moich spacerów treningowych zabierałem ze sobą niektóre z naszych psów i z radością patrzyłem, jak się rozwijają, krok po kroku. Te spacery są przypomnieniem: nie są zepsute - czekają tylko, aż ktoś dostrzeże ich wartość.

Credits: Dostarczone zdjęcie;

Dzięki temu spacerowi mam nadzieję rozpocząć więcej rozmów na temat adopcji. Każde adoptowane zwierzę oznacza jedno życie mniej. Przenieśmy uwagę z kupowania na ratowanie, z zakupów na dawanie drugiej szansy.

Credits: Dostarczone zdjęcie;

Założyłem GoFundMe, gdzie 100% darowizn trafia bezpośrednio do Canil. Każde euro pomaga w wyżywieniu, leczeniu, sterylizacji i znalezieniu nowego domu. To naprawdę robi różnicę.


Przejście 160 km może być ogromnym osobistym wyzwaniem, ale to nic w porównaniu z tym, co przeszło wiele z tych zwierząt. Dlatego idę dla nich - i zapraszam do przyłączenia się do mnie w duchu, w rozmowie i we wsparciu.

Autor: Holly van Deursen

Go Fund Me: https: //www.gofundme.com/f/canil-de-portimao