Irlandzki tani przewoźnik zapowiedział jednak, że podwyżki cen w dalszej części roku będą prawdopodobnie ograniczone. Ostrzegł również, że spory pracownicze mogą wpłynąć na loty w niektórych krajach europejskich.

Akcje Ryanair spadły o 3% w południe w Londynie, po tym jak analitycy Citi stwierdzili, że wyniki były dobre, ale nie spełniły wysokich oczekiwań rynku.

Linie lotnicze podały, że w styczniu odnotowały dwa najlepsze tygodnie pod względem rezerwacji, a średnie ceny biletów nieznacznie wzrosły. Dyrektor finansowy Neil Sorahan powiedział, że Ryanair spodziewa się odrobić zeszłoroczny spadek cen o 7% i dodać do tego niewielki wzrost.

Ryanair prognozuje obecnie zyski po opodatkowaniu, przed uwzględnieniem pozycji nadzwyczajnych, w wysokości od 2,13 mld euro do 2,23 mld euro. W porównaniu z 1,6 mld euro w ubiegłym roku, jest to wynik zbliżony do oczekiwań analityków.

Dyrektor generalny Michael O'Leary powiedział, że wzrost cen biletów w nowym roku finansowym, który rozpocznie się 1 kwietnia, prawdopodobnie utrzyma się na niskim poziomie jednocyfrowym.
Ostrzegł również przed możliwą akcją strajkową w Niemczech i Belgii w związku z trwającymi rozmowami z pilotami i personelem pokładowym.

O'Leary powiedział, że dostawy samolotów Boeinga ulegają poprawie, a ostatnie cztery samoloty z obecnego zamówienia Ryanaira mogą dotrzeć wcześniej. Dodał, że oczekuje się, że pierwsze 15 ze 150 samolotów Boeing 737 MAX 10 zostanie dostarczonych na czas przed latem 2027 roku.

W ostatnich trzech miesiącach 2025 r. Ryanair odnotował zysk po opodatkowaniu w wysokości 115 mln euro, z wyłączeniem wyjątkowej opłaty związanej z grzywną nałożoną przez włoski organ ochrony konkurencji. O'Leary powiedział, że jest przekonany, że grzywna zostanie uchylona w wyniku apelacji.