W ciągu kolejnych 87 lat Stany Zjednoczone ustanowiły, zarówno poprzez groźbę, jak i sojusz, wirtualne lenno nad wyspami środkowego Atlantyku, które strategicznie oferują unikalny dostęp morski i powietrzny do obu Ameryk, Europy i Afryki. Osiągnięto to poprzez rozbudowę lotniska Lajes, aby pomieścić najpotężniejsze samoloty wojskowe, których kulminacją były giganty wojenne, które zgromadziły się tam, aby pomóc USA na polach bitew środkowego Wschodu.

Pomimo symbolicznej obecności portugalskich sił powietrznych i, od czasu do czasu, brytyjskiego R.A.F., dominacja Stanów Zjednoczonych była niewątpliwa pod przykrywką bycia hegemonem NATO.

Jednak ostatnie doniesienia z Białego Domu wskazują na dystansowanie się USA od swoich sojuszników w Europie i rosnące prawdopodobieństwo wycofania się ze swoich zobowiązań obronnych. Kontynuacja kontroli nad losem Acores jest teraz wątpliwa. Stąd też zamieszanie związane z wykorzystaniem Lajes do wsparcia solowej interwencji USA i Izraela w Iranie, Libanie i Strefie Gazy.

To, co kiedyś było prostą strategią polegającą na wykorzystaniu siły powietrznej i morskiej jako potężnego środka odstraszającego, w XXI wieku ewoluowało do globalnych rozważań związanych z technologią informacyjną, minerologią i wojną podwodną; wszystko to wspomagane przez nieznanego sojusznika w postaci sztucznej inteligencji.

Obecnie 25% światowych kabli światłowodowych przechodzi przez wody terytorialne i WSE Azorów. Głównym przykładem jest EllaLink, który służy przede wszystkim do łączenia krajów UE i Mercosur, ale będzie kontynuowany przez centrum Brazylii do bloku BRICS. Innym jest 2Africa, która otacza ten kontynent i kontynuuje przez środkowy wschód do Indii. Większość tak połączonych krajów nie jest sprzymierzona z USA, a niektóre z nich należą do ich przeciwników.

Po rewelacjach Edwarda Snowdena z 2013 r., które ujawniły masowe globalne szpiegowanie przez amerykańską Agencję Bezpieczeństwa Narodowego, oba zostały pomyślane jako sposób na zachowanie integralności i suwerenności międzynarodowych technologii informatycznych.

Jedynym znanym amerykańskim łączem przechodzącym przez Acores jest ogromny system NUVEM, który jest własnością Google i ma szesnaście par kabli o łącznej przepustowości 384 Tbps. Niektóre z nich są zarezerwowane do wyłącznego użytku tajnych służb USA i ich dyplomatów. Ochrona tego systemu przed sabotażem i podsłuchami jest podejmowana przez flotę uzbrojonych pojazdów podwodnych marynarki wojennej USA.Chociaż może się to wydawać rozsądne w świetle rosnącego nadzoru nad kablami światłowodowymi, to dla krajów obsługiwanych przez EllaLink i 2Africa jest nie do przyjęcia, aby USA używały swojej floty do podsłuchiwania ich systemów i zabezpieczonego wywiadu.

Bardziej niepokojące jest jednak wykorzystanie podwodnych jednostek pływających i dużych łodzi wyposażonych w sprzęt do pogłębiania, podnośniki hydrauliczne i ciągniki gąsienicowe do usuwania z dna morskiego konkrecji siarczków polimetalicznych, takich jak kobalt, miedź, złoto i srebro, oraz do badania źródeł metali ziem rzadkich i minerałów w otworach termicznych, o których niewiele wiadomo.Co prawda, niektóre z tych działań zostały oznaczone jako "badania" podjęte we współpracy z portugalskimi naukowcami, ale większość analiz i mapowania została sklasyfikowana jako tajna przez amerykańskich geodetów.

Ta tajna działalność jest zniuansowanym połączeniem interesów handlowych i wojskowych. Podwodny grzbiet środkowoatlantycki jest głównym korytarzem dla głównie rosyjskich okrętów podwodnych klasy nuklearnej i szturmowej przemieszczających się z Arktyki na półkulę południową. Ich ruch jest objęty złożonym systemem śledzenia NATO ze sprzętem "agresywnym / obronnym", który wykorzystuje sonar.

Tragiczne jest to, że ten sam korytarz jest wykorzystywany do migracji i rozmnażania różnych gatunków wielorybów i innych stworzeń morskich, które są bardzo zaniepokojone hałasem, który uszkadza układ nerwowy i rozrodczy. W sposób podobny do "zakrętów", których doświadczają nurkowie, paniczne wynurzanie się na powierzchnię i wynikająca z tego choroba dekompresyjna powodują agonię i śmierć tych zwierząt.

Ekolodzy uważają, że jest to tylko część wzrostu szkodliwej działalności, która spowoduje spustoszenie w ekosystemie strefy Azorów i w pełni popierają moratorium (portugalski dekret z mocą ustawy 36/2025) na wydobycie głębinowe, które ma obowiązywać do 01-01-2050. Jednak ten i inne zakazy opublikowane przez Międzynarodową Organizację Dna Morskiego ONZ (ISA) nie spowodują żadnych ograniczeń ze strony USA, ponieważ nie uznają one tego podmiotu i są zachęcane przez swoich oligarchów do kontynuowania wszelkich działań, które sprawią, że Ameryka znów będzie wielka - i bogatsza.

Tworzenie Nowego Porządku Świata (a może Nowego Nieporządku w Dżungli) przez obecnego urzędnika Białego Domu postępuje w zdumiewającym tempie i budzi wielki niepokój mniejszych narodów, które widzą, że ich ograniczona niezależność jest jeszcze bardziej ograniczana. Azory i Portugalia są doskonałym przykładem ryzyka podporządkowania się interesom dawnego sojusznika i dobroczyńcy.

Dwudziestowieczne wspomnienia o podzielonej, niefederalnej Europie szybko zanikają. Front zachodni, który niegdyś podzielił kontynent na dwie części, przenosi się teraz na wybrzeże Atlantyku, którego Azory są niezwykle ważnym przyczółkiem.