Przed pierwszą inwazją legionów rzymskich około 150 r. p.n.e. zachodnie wybrzeże Iberii na odcinku około 200 km w głąb lądu było zamieszkane przez autochtoniczny lud składający się z plemion Gallaecian, Lusitanian i Turdetanian, które często były ze sobą skonfliktowane, ale podzielały wierzenia religijne o charakterze animistycznym i naturalistycznym, które przypisywały świętość miejscom takim jak rzeki i źródła, groty i skały.

Wróżenie ze zwierząt (w tym ludzi) zostało wprowadzone przez celtyckich najeźdźców, którzy podbili wiele fortec na wzgórzach znanych jako castros i było nadzorowane przez szamanów, często w świętych miejscach dolmenów i menhirów z kamiennymi ołtarzami.

Pisząc w swojej monumentalnej Geographica, starożytny grecki filozof Strabo wspomina, że luzytańscy wojownicy mieli w zwyczaju zarzynać jeńców na takich ołtarzach po przykryciu ofiary workiem, a odsłonięte wnętrzności i wypływająca krew były następnie badane w celu przewidywania wyniku planowanych bitew, podczas gdy ręce były amputowane, aby złożyć je na ołtarzu Kosusa, celtyckiego bóstwa wojny.

Strabo wspomina również, że w 550 r. p.n.e. na plaży w pobliżu Setubal utknęło stworzenie morskie "o cudownej wielkości", wywołując przerażenie wśród miejscowej ludności, która przypuszczała, że może to być grecki bóg oceanu Posejdon.W ramach zadośćuczynienia dziewica i chłopiec zostali złożeni w ofierze, a ich ciała zostały wyniesione do morza wraz z ciałem bestii. Tak wielkie znaczenie nadano tej manifestacji, że ceremonie ofiarne powtarzano co roku aż do nadejścia chrześcijaństwa.

Oprócz wpływów celtyckich, Kartagińczycy, Fenicjanie i Grecy założyli osady handlowe wzdłuż zachodniego wybrzeża. Ich inskrypcje i pisemne zapisy zostały zebrane przez profesora Alaina Tranoya, który napisał historię przedrzymskiej religijności w Portugalii. Obejmowało to wiele odniesień do używania magicznych urządzeń, takich jak lalki voodoo, bransoletki z amuletami i mikstury. Zmiana kształtu ludzkiej postaci i transformacja w zwierzęta wydawała się być popularna zwłaszcza wśród słynnych Mouras Encantadas, którzy preferowali wężowe przebranie podczas strzeżenia wejść do podziemi.

Kiedy Juliusz Cezar zakończył kontrolę wojskową w 60 r. p.n.e., nie był zaskoczony, że znalazł panteon ponad sześćdziesięciu bóstw, które można było zidentyfikować z tymi z Rzymu i wielu podbitych narodów, których żołnierze byli liczni w legionach, którymi dowodził. Mądrze Rzymianie zdecydowali, że polityka tolerancji i ostatecznej asymilacji doprowadzi do zintegrowanego społeczeństwa w miejsce "barbarzyńców".

Kredyty: Wikipedia;

Męscy magowie byli integralną częścią cywilizacji rzymskiej od jej powstania w 750 r. p.n.e. Byli obecni w każdej warstwie społeczeństwa, ale szczególnie w elitach wojskowych, dla których ich rady przed kampaniami były niezbędne. Korzystając z astrologii i interpretacji wzorców lotów niektórych ptaków, takich jak kruki i orły, oraz analizy snów, dokonywali przepowiedni, które często okazywały się trafne, dzięki czemu zyskali duży szacunek.

Kobiety magicy miały niższy profil i często były zatrudniane przez bogatych jako mieszanka gospodyni domowej, niani i konkubiny z odpowiedzialnością za utrzymanie zdrowia poprzez podawanie domowych mikstur i zaklęć do rzucania zaklęć miłości i sukcesu.

Niektórzy z tych czarowników/esesów podróżowali do rzymskiej Portugalii i byli obecni w wielu obozach wojskowych, które wyrosły na osady i miasta. Ponieważ dzielili świątynie i sanktuaria z rdzenną ludnością, praktyki magiczne również się połączyły.

Autor: Muzeum Saint Remi ;

Amulety apotropaiczne były wytwarzane i sprzedawane przez magów do noszenia lub noszenia przez ludzi, którzy szukali ochrony przed "złym okiem" i innymi nadprzyrodzonymi zagrożeniami. Użyty materiał mógł wahać się od metali do marmuru i kości słoniowej i mógł być symboliczny lub zawierać krótką inskrypcję opisującą ich cel. Jednym z najpopularniejszych wzorów był fallus i dłoń ze wskazującym palcem, który można również interpretować jako pomoc w płodności lub sukcesie miłosnym.

Odmianą amuletu była tabliczka klątwy(defixione), na której pisano dłuższą prośbę o sprawiedliwość i/lub ukaranie złodzieja lub przestępcy. Zwykle używano cienkiego ołowiu lub stopu, który można było zwinąć w tkaninę i wysłać do bóstwa, do którego się zwracano, używając studni, świętych basenów, jaskiń i dolmenów jako skrzynek pocztowych. Alternatywnie przybijano je do ścian sanktuariów.Język był niezmiennie łaciński, ale często w formie wernakularnej, co stanowiło pewną trudność w interpretacji dla profesora Rogera Tomlina, archeologa, który odkopał dużą kolekcję w Alcáçer do Sa (starożytna Salacia). Napisy mają standardową formę podobną do żołnierza składającego prośbę do swojego dowódcy o urlop.

Kredyty: Dostarczone zdjęcie; Autor: Profesor Roger Tomlin;

Takie tabliczki znaleziono w wielu innych rzymskich miejscach w Portugalii, z których Sanktuarium Endovelicus jest doskonałym przykładem religijności wyrażanej podczas okupacji rzymskiej i później. Znajduje się ono na skalistym występie w pobliżu wioski Terena, Alandroal i zostało zbudowane jako część ufortyfikowanej wioski na samym początku pierwszego tysiąclecia naszej ery.

Zastąpiła pobliską świątynię na szczycie wzgórza, która została poświęcona przez plemiona przedrzymskie ich bóstwu Endovellico, który był dobroczynnym bogiem szczęścia i dobrobytu. Z budynku pozostało niewiele fizycznych śladów, ale z późniejszych tablic i inskrypcji wynika, że ceremonie obejmowały indukowany sen(incubatio) w celu interpretacji snów, podawania mikstur i wróżenia

Te same ceremonie były wykonywane na większą skalę w nowej świątyni przez rzymskich kapłanów, którzy zaspokajali potrzeby kosmopolitycznej kongregacji, z której część podróżowała jako pielgrzymi z daleka. Magia o korzystnym charakterze była dozwolona w tym czasie pod nadzorem prawa rzymskiego, więc rzucanie zaklęć i stosowanie hipnozy było dozwolone, aby przynieść sukces czcicielom szukającym pomocy w sprawach biznesowych, rolniczych i miłości erotycznej.Zostało to zapisane na wielu marmurowych płytach przywiezionych z pobliskich kopalni, z których niektóre można zobaczyć w Narodowym Muzeum Archeologicznym, ale wiele zostało zrabowanych wraz z pięknymi posągami i dwudziestoma marmurowymi kolumnami z tego imponującego budynku. Sanktuarium było nadal używane po konwersji na cele chrześcijańskie, a nawet jako meczet w czasach Maurów.

Na początku V wieku Półwysep Iberyjski został najechany przez plemiona germańskie. Suevi najpierw ustanowili stabilny rząd w Galicji, a następnie rozprzestrzenili się na południe aż do Tagu. Nawrócili się z pogaństwa na arianizm, surową formę chrześcijaństwa, ale później przeszli na katolicyzm nicejski.Przyniosło to zaostrzenie tolerancji dla magii, z wyjątkiem "białej" formy, która zajmowała się leczeniem i korzystnym życiem. Jednak praktyki tajemne były kontynuowane i zostały zaakceptowane przez Wizygotów, którzy przejęli całkowitą kontrolę nad królestwem Suevii w 585 roku.

Rzymskie wpływy i tradycje utrzymały się aż do inwazji Maurów i klęski Wizygotów w bitwie pod Guadalete w 711 r. W ciągu dziewięciuset lat od ich pierwszego przybycia rzymski styl życia politycznego i religijnego zmienił się na wiele sposobów, ale stosunek do magii na ogół pozostawał przychylny, pod warunkiem, że jej kierunek był eudajmoniczny. Lektura Apulejusza - zarówno Obrony, jak i jego metamorfoz w Złotej Dupie - może być pod tym względem pouczająca!

Esej Roberto Cavaleiro Tomara z 21 kwietnia 2026 r.