Niedawno podpisany protokół ustaleń między Banco Portuguese de Fomento a Consejo Federal de Inversiones z Argentyny jest właśnie takim porozumieniem. To coś więcej niż porozumienie instytucjonalne, to potwierdzenie trendu, który śledzę i którego bronię od pewnego czasu: wzmocnienia powiązań między Portugalią, Europą i obszarem gospodarczym Mercosur.

Od lat wiele mówi się o potencjale tej relacji. Po stronie europejskiej, ze względu na potrzebę dywersyfikacji rynków, łańcuchów dostaw i inwestycji. Po stronie Ameryki Łacińskiej, ze względu na poszukiwanie stabilności, dostępu do kapitału i połączenia z bardziej dojrzałymi rynkami. Tym, czego brakowało, była egzekucja. I właśnie to zaczyna się teraz pojawiać.

Umowa ta jest szczególnie istotna, ponieważ nie jest to tylko kolejny protokół. Jest to pierwszy protokół ustaleń podpisany przez IFC z instytucją europejską, który stawia Portugalię w uprzywilejowanej pozycji wejścia na rynek o ogromnym potencjale. W czasie, gdy Argentyna przechodzi proces większej otwartości gospodarczej, zgodnie z dynamiką porozumienia między Unią Europejską a Mercosurem, związek ten nabiera jeszcze większego znaczenia.

W praktyce mówimy o nowym kanale inwestycji, finansowania i współpracy biznesowej. Kanale, który może ułatwić umiędzynarodowienie portugalskich firm, wesprzeć małe i średnie przedsiębiorstwa oraz stworzyć konkretne możliwości w strategicznych sektorach. A co ważniejsze, kanale, który pozycjonuje Portugalię jako naturalny pomost między dwoma blokami gospodarczymi, które zbyt długo były od siebie oddalone.

Jest jednak coś, co uważam za niezbędne do podkreślenia. To nie dzieje się przez przypadek. Jest to wynik pozycjonowania, które Portugalia budowała przez lata. Otwarty kraj, ze zdolnością do adaptacji, z historycznymi i kulturowymi powiązaniami z różnymi rynkami oraz, w coraz większym stopniu, z instytucjonalną i finansową wiarygodnością, aby być istotnym partnerem w tego typu relacjach.

Jednocześnie umowa ta potwierdza coś, co jest już odczuwalne w terenie: rośnie zainteresowanie Ameryki Łacińskiej wzmocnieniem powiązań z Europą za pośrednictwem bardziej sprawnych i wydajnych platform. A Portugalia, ze względu na swój rozmiar, elastyczność i lokalizację, może odegrać tutaj znacznie istotniejszą rolę niż ta, która jest często uznawana wewnętrznie.

Oczywiście to dopiero pierwszy krok. Prawdziwy wpływ będzie zależał od zdolności do przekształcania intencji w projekty, partnerstw w inwestycje i możliwości w konkretne wyniki. Ale sygnał jest jasny.

Jesteśmy świadkami zmiany, która wzmacnia to, za czym opowiadam się od jakiegoś czasu: Portugalia może i powinna stać się strategiczną platformą między kontynentami, między gospodarkami i między różnymi etapami rozwoju, a jeśli ta ścieżka będzie kontynuowana i wszystko na to wskazuje, umowa z Argentyną będzie tylko pierwszą z wielu, nie jako wyjątek, ale jako trend.