Pró-Rios został zaprezentowany dzisiaj w Lizbonie na sesji pod przewodnictwem minister środowiska, Marii da Graça Carvalho, która stwierdziła, że w sumie 187 milionów euro zostanie przeznaczonych na prace związane z drogami wodnymi, średnio 46 milionów euro rocznie w latach 2020-2029.
Na same rzeki i strumienie Algarve i Alentejo przeznaczono 52,5 mln euro, powiedziała Maria da Graça Carvalho, która wezwała do ambicji i szybkości w prezentacji i realizacji projektów.
Według dzisiejszych szacunków, ponad 1000 kilometrów rzek i strumieni zostanie objętych ponad 80 interwencjami.
Pró-Rios ma na celu zarządzanie i zmniejszenie ryzyka powodziowego, wzmocnienie adaptacji do zmian klimatu, poprawę stanu ekologicznego, przywrócenie różnorodności biologicznej i zdegradowanych siedlisk oraz zwiększenie wartości gruntów dla ludności.
Minister przypomniał, że przez wiele lat w Portugalii i innych krajach rzeki znajdowały się na skraju "zapaści ekologicznej" z powodu ich zamurowywania, zasypywania i wykorzystywania do usuwania odpadów.
Zauważyła, że podczas powodzi w Walencji w 2024 r., w której zginęło ponad 200 osób, zamknięcie rzek nie pomogło. Dlatego jednym z zadań programu jest interwencja na obszarach o wysokim ryzyku powodzi, takich jak Lizbona i Algés, a interwencje będą również przeprowadzane w Faro, Albufeira i Tavira, a także na innych mniejszych obszarach.
Po ukończeniu i opublikowaniu mapy ryzyka powodziowego, zadanie identyfikacji najpilniejszych przypadków przestarzałych barier i renaturyzacji rzek zostanie przeprowadzone w poszczególnych regionach, wyjaśniła.
Maria da Graça Carvalho powiedziała, że z całkowitej liczby 180 ME, około 60 ME będzie przeznaczonych na większe prace, a reszta na renaturyzację rzek, a wszystkie powinny być gotowe do 2029 r., przy czym najbardziej złożone, w Lizbonie i Algés (Oeiras), są bardziej zaawansowane, a prace renaturyzacyjne można wykonać w ciągu około roku.
Na tym etapie minister dąży do współpracy z podmiotami takimi jak uniwersytety i stowarzyszenia ochrony środowiska, ponieważ Portugalska Agencja Środowiska (APA) nie może zrobić wszystkiego sama.
Tylko w ubiegłym roku zainwestowano 14 mln euro w 68 interwencji na rzekach, według minister, która powiedziała, że Pró-Rios jest zgodny ze strategią Água que Une (Woda, która łączy ), krajowym planem odbudowy (do wdrożenia) i krajową strategią adaptacji do zmian klimatu.
Maria da Graça Carvalho powiedziała, że na następnym szczycie iberyjskim, który odbędzie się pod koniec miesiąca w regionie Huelva, zostanie podpisane porozumienie w sprawie odmulenia rzeki Minho i przywrócenia jej brzegów. Obecnie, ze względu na dużą ilość piasku, przeprawa przez nią nie jest łatwa.
Minister dodał, że innymi tematami szczytu będą bioróżnorodność, głównie gromadzenie danych i morskie obszary chronione, a także bezpieczeństwo klimatyczne, związane z adaptacją do zmian klimatu.
Minister powiedział, że odzyskanie straconego czasu w odniesieniu do rzek, przywrócenie przyrody, odporność na wodę, ochrona wybrzeży i "niezwykle poważna sytuacja" odpadów będą stanowić tegoroczną agendę środowiskową.
Pimenta Machado, prezes APA, który przedstawił Pró-Rios, powiedział, że spośród 1834 zbiorników wód powierzchniowych na kontynencie, ponad połowa nie osiągnęła dobrego stanu ekologicznego. Zauważył, że ponad 100 000 osób mieszka na obszarach zagrożonych powodzią w ponad 100 gminach.
Odbudowa rzek nie tylko pomaga zmniejszyć ryzyko powodzi, ale także chroni ekosystemy, poprawia jakość wody i wspomaga transport osadów.








