Sophie Richards mówi, że przez lata czuła się ignorowana przez lekarzy, mimo że była "przykuta do łóżka" przez dwa tygodnie każdego miesiąca - dopóki nie zdiagnozowano u niej endometriozy i nie zmieniła diety.
Zajmująca się zdrowiem kobiet i prowadząca "The Finally Found Podcast" mówi, że czuła się, jakby "krzyczała na lekarzy", że coś jest poważnie nie tak, ale ciągle mówiono jej, że to "tylko IBS lub po prostu bolesne miesiączki - to 'część bycia kobietą'".
Doświadczała "bolesnego bólu", mgły mózgowej, nudności, zmęczenia i niezwykle obfitych, 10-dniowych miesiączek, dopóki nie została zdiagnozowana w wieku 21 lat.
Teraz, w wieku 29 lat, Richards mówi, że to nie było tak, że lekarze nie chcieli pomóc; po prostu nie mieli odpowiedzi.
Endometriosis UK szacuje, że 10% kobiet cierpi na tę przewlekłą chorobę - w której tkanki podobne do wyściółki macicy rosną poza macicą - ale uzyskanie diagnozy zajmuje średnio około ośmiu lat od pierwszej wizyty u lekarza rodzinnego.
Obecnie nie ma lekarstwa na endometriozę, a mieszkającej w Cardiff Richards powiedziano, że nic więcej nie można zrobić, aby złagodzić jej objawy, z wyjątkiem histerektomii - "To było moje życie, a ja po prostu pomyślałam: "nie ma mowy, żebym mogła dalej cierpieć z powodu tego męczącego bólu"".
Mówi, że ból był najgorszy w dwóch momentach każdego miesiąca - "W połowie mojego cyklu, a następnie tuż przed miesiączką, faza lutealna, były absolutnie rozdzierające. Przez co najmniej dwa tygodnie w miesiącu byłam przykuta do łóżka".
Richards zauważyła jednak, że jej objawy często nasilały się po niektórych posiłkach. "Zaczęłam trochę więcej kopać i badać i zobaczyłam związek między stanem zapalnym a endometriozą" - mówi Richards. Przeszła więc kurs, aby zostać praktykiem zdrowia kobiet, aby dowiedzieć się więcej, zaczęła eliminować z diety pokarmy powodujące stany zapalne i dzieliła się swoimi postępami na Instagramie.
"Byłam naprawdę sceptyczna. Pomyślałam: "Jak, u licha, zmiany stylu życia mają pomóc, skoro przeszłam już cztery operacje (w tym dwie zamrażania komórek jajowych), a wszyscy mówią mi, że nic nie zadziała?". Ale pomyślałam, wiesz co? Co mi szkodzi?"
Wcześniej jadła to, co uważa za normalną dietę dla kogoś w wieku uniwersyteckim, "bez żadnego zaplecza żywieniowego ani informacji".
Mówi: "Myślałam, że zdrowa jest warzywna lasagne zamiast mięsnej lasagne - była bardzo przetworzona, jadłam dużo batonów proteinowych. Dorastałam myśląc, że kalorie są złe, więc wszystko, co miało napis "niskokaloryczne" i "niskotłuszczowe" uważałam za zielony znak.
"W moim umyśle jadłem zdrową żywność, ale rzeczywistość była zupełnie inna".
Richards zaczęła więc wdrażać codzienne nawyki i od razu poczuła się lepiej. "Moje miesiączki stały się nieco lżejsze, co było szalone, ponieważ wcześniej zalewałam się wszystkimi podpaskami i tamponami, a teraz już się nie zalewam".
Teraz opublikowała swoją debiutancką książkę, The Anti-Inflammatory 30-Day Reset, która jest zbiorem wszystkiego, czego się nauczyła, a także wiedzy ekspertów i przepisów, podzielonych na sześć "filarów" przeciwzapalnego stylu życia: jedzenie, zdrowie jelit, detoksykacja, sen, stres i ruch.
Jedzenie było największą zmianą, jaką wprowadziła. "Było kilka posiłków, które jadłam, a zaraz po nich byłam podwojona [z] wielkim spuchniętym brzuchem i po prostu nie rozumiałam dlaczego".
"Patrząc wstecz, była to bardziej przetworzona żywność. Zasadniczo, im bardziej skomplikowane były składniki, im bardziej sztuczne były chemiczne słodziki, tym gorsze były objawy.
Kredyty: PA;
"Sztuczne węglowodany były moim największym problemem. Rzeczy takie jak biały makaron, bardzo przetworzone pieczywo..."
Mówi, że jeden przepis w książce - bezzbożowy chleb z ziarnami - jest "właściwie jedynym chlebem, który mogę zjeść i który nie sprawia, że czuję się okropnie, a to dlatego, że jest pełen zdrowych, pełnowartościowych składników, a nie przetworzonych rzeczy".
"Kiedyś jadłam gluten i puchłam od niego" - dodaje. "Miałam po tym ogromny rodzaj migreny. Tak więc przetworzona żywność, gluten i nabiał to trzy kluczowe rzeczy", więc wszystkie jej przepisy są wolne od UPF (ultra przetworzonej żywności), glutenu i nabiału - pomyśl o kurczaku karahi z komosą ryżową, dorszu panierowanym w pistacjach lub hiszpańskiej tortilli i dipie romesco.
"Jem jeden kawałek czerwonego mięsa tygodniowo i staram się, aby było ono jak najwyższej jakości... ponieważ anemia jest czymś, z czym zmaga się wiele osób z endometriozą i wiem, że mogę się z nią zmagać od czasu do czasu z powodu utraty krwi". Wśród jej przepisów można więc znaleźć wędzoną wołowinę chorizo i kotlety jagnięce po grecku z pieczonymi warzywami.
Chociaż zmiana diety pomogła Richards niemal natychmiast, wie, że "wszyscy jesteśmy wyjątkowi, wszyscy jesteśmy indywidualistami", nie każdy z endometriozą ma takie same objawy, a stan zapalny jest skomplikowanym tematem, którego jeszcze w pełni nie rozumiemy.
"Ale z tego, co wiemy, jasno wynika, że istnieją różne punkty cyklu, które są bardziej zapalne. I jest naprawdę jasne, że niektóre pokarmy mogą powodować stany zapalne bardziej niż inne. Ogólny konsensus jest taki, aby przejść na sposób odżywiania oparty na całych produktach spożywczych.
"Kiedy coś nie ma etykiety, to dobry znak. Dlatego zawsze myślę: mięso, ryby, owoce, warzywa, orzechy, nasiona, zboża, rośliny strączkowe. Kiedy przejdziesz na taki sposób odżywiania, zmniejszysz stan zapalny. Błonnik jest tak ważny dla jelit, pomaga hormonom i pomaga w stanach zapalnych".
Jaka jest więc rada Richards na walkę z apetytem na cukier lub śmieciowe jedzenie?
"Przede wszystkim pamiętaj, że to całkowicie normalne - te pokarmy są stworzone tak, abyś czuł się od nich uzależniony. Również po świętach Bożego Narodzenia, kiedy masz wysoki poziom cukru we krwi, masz tendencję do większego łaknienia".
Ale jeśli jesteś w stanie zrównoważyć poziom cukru we krwi, jedząc posiłki bogate w białko, tłuszcze i "naturalne węglowodany", "a kiedy zrozumiesz "dlaczego" coś się dzieje, będziesz w stanie trochę bardziej pogodzić się z głodem".
"Im więcej cukru jesz, tym bardziej będziesz go pragnął.
"Teraz nie jem żadnych śmieci i nie łaknę żadnych śmieci, ponieważ jem w ten sposób od tak dawna".
Nie oznacza to jednak braku słodkich przekąsek - jej zdrowe przepisy obejmują ciasteczka makadamia z kawałkami czekolady i lepki pudding toffi. "Nie chodzi o rezygnację z czegokolwiek. Chodzi tylko o dokonanie tych zdrowszych zmian. Istnieje wiele słodkich przysmaków, które nie wywołują tak silnego apetytu".
Prowadzenie przeciwzapalnego stylu życia pomogło również Richardsowi znacznie poprawić nastrój. "Nawet nie zdawałem sobie sprawy, że walczę, dopóki prawie nie wyszedłem z mgły. Nie czułam się przygnębiona przez cały czas".
Oczywiście choroba nadal występuje, ale nie zawładnęła już jej życiem w ten sam sposób. "Mam endometriozę, ale ponieważ nie odczuwam już jej objawów - mogę żyć ze wszystkim, jeśli nie ma to na mnie wpływu".







